jakie krzewy można posadzić na południowej stronie

Włocławek w obiektywie

Temat: Kiedy zacząć planowanie ogrodu
Okres zimowy jest doskonałym momentem, by przemyśleć zagospodarowanie przyszłego ogrodu. Ukształtowanie powierzchni terenu ma jednak wpływ na roślinność, więc jeśli na skarpie, która ma być uformowana planowane jest posadzenie roślin, trzeba wziąć pod uwagę jej ekspozycję względem stron świata (na skarpie o ekspozycji południowej posadzimy inne gatunki roślin, niż od strony północnej). Można natomiast pokusić się o zaplanowanie nasadzeń i obiektów w pozostałej części ogrodu. Im wcześniej zostaną posadzone drzewa i krzewy, tym szybciej uzyska się efekt zwartej zieleni.

Można zacząć rozważania na temat tego, co ma się znaleźć w ogrodzie i w jaki sposób będzie użytkowany. Dobrze zaplanowany ogród jest przede wszystkim funkcjonalny. Warto zastanowić się, czy będzie on służył wyłącznie do wypoczynku i zabawy, czy może pragniemy mieć trochę miejsca uprawę warzyw i drzew owocowych. Jeśli członkami rodziny są też dzieci, należy wziąć pod uwagę ich potrzeby i bezpieczeństwo. W takim wypadku należałoby zastanowić się nad wydzieleniem miejsca na piaskownicę lub plac zabaw, a także wykluczyć posadzenie roślin o trujących liściach czy owocach lub w jakimś innym stopniu zagrażającym maluchom (np. o długich kolcach lub cierniach).

Gdy zasadzimy bardzo dużą ilość roślin, trzeba liczyć się z tym, że ogród będzie wymagał sporo pracy. Nigdy nie należy wychodzić z założenia, że drzewo najwyżej się wytnie, bo to wiąże się z niepotrzebną pracą, a czasem i kosztami. Konieczna jest wiedza dotycząca wymagań roślin. Dobrym rozwiązaniem podczas planowania zagospodarowania ogrodu jest skorzystanie z pomocy architekta krajobrazu.
Źródło: forum.budujemydom.pl/index.php?showtopic=5598



Temat: rododendrony
Kto z was ma te piękne rośliny? Mam takie miejsce gdzie chcę przy ogrodzeniu posadzic kilka krzewów kosodrzewiny, a z przodu, tuż przy domu marzyły mi się ze dwa właśnie rododendrony. Ale nasłuchałam się że są bardzo wymagające... ziemia ta podstawowa u nas jest taka sobie- myślałam żeby im dac do dołków dużo kwasnego torfu (podobno lubią kwaśną?) czy to wystarczy? Strona to jest południowa ale docelowo ta kosodrzewinka dawałaby troche cienia- narazie oczywiście jeszcze nie...
Źródło: forum.budujemydom.pl/index.php?showtopic=10878


Temat: rododendrony

Kto z was ma te piękne rośliny? Mam takie miejsce gdzie chcę przy ogrodzeniu posadzic kilka krzewów kosodrzewiny, a z przodu, tuż przy domu marzyły mi się ze dwa właśnie rododendrony. Ale nasłuchałam się że są bardzo wymagające... ziemia ta podstawowa u nas jest taka sobie- myślałam żeby im dac do dołków dużo kwasnego torfu (podobno lubią kwaśną?) czy to wystarczy? Strona to jest południowa ale docelowo ta kosodrzewinka dawałaby troche cienia- narazie oczywiście jeszcze nie...
15 lat temu byłem w sanatorium Świeradowie Zdroju w drugiej połowie maja. W ostatnią bodajże niedzielę maja tradycyjnie odbywa się Święto Kwitnącego Rododendronu - całe miasteczko jest obsadzone grupami wiekowych rododendronów - różne kolory, piękne krzewy, wspaniała atmosfera.
Chodziłem do kilku ogrodników hodujących i sprzedających sadzonki. Jeden z nich - niewątpliwie pasjonat zakochany w tej roślinie powiedział, że krzak rododendronu sadzi się dla wnuków - jest to długowieczny i niezbyt szybko rosnąca roślina, osiągająca swój wspaniały wygląd po wielu, wielu latach. Były u niego sadzonki młode, ale tez 7, 8 letnie, które po posadzeniu szybciej "wyglądały" i kwitły...
I rzeczywiście zwracał uwagę na specjalne wymagania glebowe!
Źródło: forum.budujemydom.pl/index.php?showtopic=10878


Temat: Co można zrobić w Szadku w 2006 r. ??
To prawda, ale nawet w takim wrednym mieście jak Sieradz miejsce o którym wspominasz jest zagospodarowane (przynajmniej było gdy ostatni raz tam przebywałem). U nas niestety "Doły" to faktycznie doły-bo inaczej nie można tego nazwać. Schody i chodnik na "scenie" poprzewracany we wszystkie strony, ławki rozpieprzone przez jakichś tumanów, trawsko i chwaściska rosną w najlepsze, huśtawki i inne urządzenia dla dzieci albo dawno zardzwiały albo są katastrofalnym stanie-idąc Widawską słyszysz, że ktoś się "buja" na huśtawce bo aż pod lasem słychać! Co z tego, że od zachodniej strony ktoś posadził drzewka (swoją drogą w tym miejscu stoją chyba aż dwa kosze na śmieci-mimo że w prawie całym mieście "nie uświadczysz" nic poza Rynkiem-kto zna okolice ten wie dlaczego).

Moje zdanie jest takie:
1. Połączyć teren Domu Kultury z "Dołami"-tylko tak rzeczywiście a nie "na papierze". Nie byłem tam kilka miesięcy, ale chyba nadal jedyna droga łącząca poza "smołówką" MDK z "Dołami" to ta ścieżka przez sad i dziura w płocie istniejąca od niepamiętnych czasów.

2. Zrobić tam sensowne chodniki wkoło a nie żeby były tylko "dzikie" ścieżki wydeptane przez ludzi. Naprawić schody-w razie potrzeby wyciąć ze dwie topole i tak nikt o nie nie dba więc mała strata-w dodatku Topole są drzewami kruchymi i łatwo się łamią-może dojść w wietrzny dzień do tragedii jak będą się tam dzieciaki bawić.

3. Scenę przeniósłbym bardziej na południe, tak, żeby schodząc schodami było się skierowanym wprost na nią. Teren gdzie teraz są ławki można byłoby wykorzystać na "amfiteatr", jest tam małe wzniesienie więc można spokojnie bez dużych nakładów materiału budowlanego jakoś to rozwiązać-poza tym mieszkańcy tej ulicy, od której jest wjaz do zakładu p. Rudeckiego nie cierpieliby tak bardzo z powodu hałasu - bo "muszla" ewentualnie jakiś inny dach skierowany by był w stronę północną. Poza tym gdyby było takie coś można byłoby organizować jakieś pokazy filmów "objazdowych" w wakacje dla całych rodzin.

4. Rekreacja! Nie mogę za żadną cholerę pojąć dlaczego się nie dba o to co już jest! Przecież są jakieś karuzele, huśtawki i takie tam. Dlaczego to nie jest konserwowane jak należy, nie naprawiane, niszczeje? Przecież dzieciaki z okolicy cały czas tam się bawią! Jest lasek obok-można byłoby tak jakoś tę część uporządkować, postawić jakieś stoły dla spacerowiczów, zadaszenie nad nimi, kosze-ludzie przyłaziliby spokojnie, bo mogliby sobie piknikować a dzieciaki w miarę bezpiecznym terenie małyby się gdzie bawić. Poza tym gdyby były takie urządzenia to w upalne dni byłoby trochę cienia a że powietrze świeższe ludzie starsi też by się pojawiali. Ewentuanie można byłoby małym kosztem dostawić kilka zjeżdzalni, jakieś opony na łańcuchach, kamienne stoły do szachów i waracabów itd. Spokojnie jakiś człowiek mógłby też jakiś kram w wakacje postawić z kiełbachą i piwem-zarobek murowany. Zamiast tych chaszczy wystarczyłoby zaprojektować jakiś mini park-krzewy ozdobne, drzewa liściaste, wytyczyć małe alejki, dodać oświetlenie i ludzi spokojnie się ściągnie, nawet zimą na chwilę.

5. Wszystko jest realne tylko trzeba działać. Tutaj na przykład można poczytać o dostępnych funduszach unijnych i jest tam taki na rozwój kultury oraz turystyki. Spokojnie można byłoby zrobić projekt modernizacji tego miejsca i wystarać się o dotacje. A tak to mamy nadal wiochę i z roku na rok jest coraz gorzej. Potem jest płacz, że młodzież to młodzież tamto. A ja się pytam co ta młodzież ma robić?! Kijem gruchy obijać?! Sam pamiętam jak mnie z kolegami ładnych parę lat temu pan Dzienniakowski wygonił ze stadionu z piłką bo "linie posypane" były. Żeby nie było chuligaństwa w mieście to trzeba działać z kulturą i sportem-bieganie co niedziela do kościoła w niedzielę i modlenie się "żeby tych sukinsynów szlag trafił" nie załatwi sprawy. Dlaczego? Bo Bóg pomaga mądrym ludziom a nie głupim tumanom...
Źródło: szadek.info/viewtopic.php?t=112


Copyright (c) 2009 Włocławek w obiektywie | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.